W: Linux
8 gru 2009Dzisiaj mój ukochany system powiadomił mnie o dostępnej aktualizacji pakietu gnome-screensaver. Niby tylko 3mb, więc od razu włączyłem aktualizację w tle. Zazwyczaj nie zwracam uwagi, jakie pakiety się aktualizują, ale że był tylko 1 pakiet do aktualizacji, to zapamiętałem jego nazwę. Czemu o tym piszę? Bo ów jeden pakiet spowodował, że X-y oraz serwer dźwięku nie włączał się podczas startu automatycznie.
Po raz kolejny odkąd udało mi się zainstalować Ubuntu 9.10 na netbooku poczułem się spełnionym użytkownikiem Ubuntu
. Udało mi się problem rozwiązać samodzielnie, bez pomocy wujka Google, choć nigdy mi się takie coś nie przytrafiło.
Pierwsze co mi przyszło do głowy, to odpalenie menadżera pakietów – Synaptic. Gdy się już włączy, to przystępujemy do szukania felernego pakietu.
Wersja, która sprawiła niestabilne działanie systemu jest oznaczona jako 2.28.0-ubuntu3.1 (karmic-updates). Kliknąłem w opcję właściwości przy wspomnianym pakiecie, po czym przeszedłem do zakładki Wersje. Na samym dołu okienka widnieje adnotacja, która naprowadziła mnie na rozwiązanie problemu:
Uwaga: aby zainstalować wersję inną, niż domyślną należy wybrać z menu: Pakiet->Wymuś wersję…
Tak też uczyniłem i w nowym oknie wybrałem starszą wersję pakietu, czyli 2.28.0-ubuntu3 (karmic):
Po wykonaniu powyższych czynności, system odzyskał dawną stabilność działania.
Postanowiłem wrócić na stary blog i pisać o programowaniu. Pisanie o nowinkach technologicznych nie sprawia mi tyle przyjemności co kiedyś, tym bardziej, że nie mam na to tyle czasu co dawniej.